Twoje serce bije około 100 000 razy na dobę. To dużo, zwłaszcza, że wiele czynników, takich jak stres, który dotyka coraz większą liczbę ludzi, zwiększa jeszcze bardziej jego aktywność. W dzisiejszych czasach największymi i powszechnymi zagrożeniami dla naszego serca stała się zła dieta, zbyt mała aktywność fizyczna oraz wszelkiego rodzaju używki, zwłaszcza papierosy. Im bardziej uda nam się ograniczyć, bądź wyeliminować te czynniki ryzyka, tym dłużej uda nam się utrzymać nasze serce w dobrej kondycji i możliwe, że dożyjemy przysłowiowej setki.

Jak zacząć?
Każdy z nas może zrobić coś dla swojego serca. Twoje serce, oprócz spokoju, potrzebuje dobrego pożywienia, bowiem zła dieta, w której przeważają tłuszcze zwierzęce, prowadzi do otyłości (poprzez zwiększenie i utrzymywanie wysokiego poziomu cukru we krwi). Osoby z nadwagą powinny raz na zawsze zmienić dietę oraz styl życia. Zdrowa dieta – czyli dieta ograniczająca spożycie soli, zwiększająca spożycie warzyw i owoców oraz wprowadzająca większą ilość ryb zamiast tłustych smażonych mięs – pomaga zapobiegać oraz walczyć z nadwagą, a tym samym wielu chorobom układu krążenia. Pozbycie się zbędnych kilogramów pomoże ci obniżyć ciśnienie tętnicze oraz zmniejszyć ilość złej frakcji cholesterolu (LDL), która przyczynia się do powstawania miażdżycy.

Bardzo ważny jest regularny wysiłek fizyczny. Dodatkowa aktywność fizyczna, 2-3 razy w tygodniu, chociażby przez 30 minut, dosyć szybko przynosi efekt w postaci obniżenia ciśnienia tętniczego oraz polepszenia naszego metabolizmu, który m.in. przekłada się na zwiększenie poziomu dobrej frakcji cholesterolu (HDL), a co najważniejsze, znacznie poprawia samopoczucie.

Bezwzględnie należy także rzucić palenie i nie nadużywać alkoholu. Oczywiście nie oznacza to, że nie można pić. Jeden lub dwa kieliszki czerwonego wina lub jeden drink dziennie również korzystnie wpłynie na prace twojego układu krwionośnego. Wystarczy pamiętać o jednym – o zachowaniu umiaru!

Jak sprawdzić stan swojego serca?
Jeśli nie jesteśmy pewni, w jakiej kondycji jest nasz układ krwionośny i nasze serce, to powinniśmy zacząć od trzech podstawowych badań. Podstawowym badaniem jest zmierzenie ciśnienia tętniczego. Norma wypada poniżej 140/90 mm Hg. Kolejnym badaniem jest zmierzenie poziomu cholesterolu. W tym przypadku norma dochodzi do 5,2 mmol/l i wynik ten nie powinien być wyższy. W przypadku poszczególnych frakcji lipidowych dla HDL (to tzw. „dobry cholesterol”) – wynik ten powinien wynosić powyżej 1,0 mmol/l dla mężczyzn, a powyżej 1,3 mmol/l dla kobiet oraz w przypadku LDL (to tzw. „zły cholesterol” )– norma wynosi do 2,6 mmol/l. Ponadto powinniśmy wykonać pomiar poziomu cukru we krwi – norma wynosi od 3,3 do 5,6 mmol/l. W przypadku niekorzystnych wyników powinniśmy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem.


Na ratunek – dieta!
W XX wieku w Europie Północnej, Zachodniej oraz w Stanach Zjednoczonych coraz więcej osób umierało na zawał serca, podczas gdy w tym samym okresie Włosi czy Grecy prawie w ogóle nie chorowali na serce, a zawały zdarzały się tam niezwykle rzadko. Zaczęto badać ludzi na całym świecie i po pewnym czasie badania dowiodły, że mieszkańcy południowych regionów Grecji i Włoch oraz dużej części Basenu Morza Śródziemnego żyją najdłużej i są najzdrowsi. Rzadziej chorują na serce, nadciśnienie, cukrzyce i nowotwory niż mieszkańcy Finlandii czy Stanów Zjednoczonych. Oczywiście przyczyna tkwi w odmiennym stylu odżywiania.

Podstawa diety śródziemnomorskiej to duża ilość warzyw (głównie pomidorów i papryki), owoców i używanie oliwy z oliwek zamiast masła (czy tym bardziej smalcu) oraz ziół zamiast soli. To także większe ilości produktów zbożowych z pełnego przemiału (pieczywo, makarony, kasza, ryż), więcej ryb i drobiu niż czerwonego mięsa i – co najciekawsze i najprzyjemniejsze – codzienna porcja czerwonego wina. Najważniejszą cechą tej diety jest jak największe łączenie produktów z różnych grup w jednym posiłku. Sprawia to, iż dostarczamy naszemu organizmowi niezbędnej ilości składników odżywczych z każdym posiłkiem. 

 

Najważniejsze założenia diety śródziemnomorskiej:

 

1. Dużo produktów zbożowych
2. Dużo warzyw, zwłaszcza roślin strączkowych
3. Dużo owoców i orzechów
4. Dużo świeżych ziół i przypraw, takich jak czosnek czy ostra papryka
5. Dużo oliwy z oliwek i innych olejów roślinnych
6. Dużo przetworów mlecznych – zwłaszcza jogurtu i kefiru
7. Dużo ryb i owoców morza

8.
Mało tłuszczów zwierzęcych (masło, śmietana, smalec, tłuste mięsa)
9. Mało „czerwonego mięsa”
10. Mało słodyczy 

 

Pijmy na zdrowie!
Flawonoidy, zawarte m.in. w czerwonym winie, chronią nas przed miażdżycą i zapobiegają powstawaniu zakrzepów. Zmniejszają ilość tzw. „złego cholesterolu” (LDL), dbając też o to, żeby płytki krwi nie zlepiały się ze sobą, w ten sposób zapobiegając zawałom czy udarom mózgu. Dodatkowe, silne przeciwutleniacze występujące w czerwonym winie to resweratrol i kwercetyna. Chronią one nasze DNA i niszczą wolne rodniki odpowiedzialne za chorobę wieńcową. Resweratrol występuje też w soku wyciśniętym z czerwonych winogron, ale jest go tam trzy razy mniej niż w winie.

Czerwone wino jest też naszym sprzymierzeńcem w leczeniu nadciśnienia tętniczego ze względu na dużą zawartość potasu, który reguluje ciśnienie. Zawarty w winie kwas acetylosalicylowy (składnik aspiryny) rozrzedza krew. Wino, zresztą jak każdy alkohol, rozszerza nasze naczynia, zwiększając przy tym średnicę tętnic wieńcowych, co bezpośrednio wpływa na lepsze odżywienie serca i zmniejsza ryzyko jego niedokrwienia.

Dzięki zawartości garbników, czerwone wino sprzyja prawidłowej pracy układu pokarmowego. Pite podczas posiłków, zwiększa wydzielanie śliny i produkcję enzymów trawiennych oraz poprawia ukrwienie układu. Dzięki temu składniki odżywcze szybciej trafiają do krwi. Niektóre substancje zawarte w winie (np. kwas cynamonowy) sprzyjają wydzielaniu żółci, co przyśpiesza trawienie tłuszczów. Delikatne drażnienie ściany żołądka niewielkimi dawkami alkoholu zwiększa odporność na działanie kwasów trawiennych.

Choliny i betainy na ratunek?
Powszechnym wskaźnikiem problemów z układem krążenia jest zwiększony poziom homocysteiny. Kiedy spożycie choliny i betainy w naszej diecie jest wysokie, stężenie homocysteiny utrzymuje się na niskim poziomie (prawdopodobnie dla tego, że zostaje przekształcona w metioninę, jeden z kluczowych aminokwasów w naszym organizmie). Gdzie szukać tych zbawiennych składników? Najlepiej łączyć jajka ze szpinakiem. W jajkach jest dużo choliny, a w szpinaku – betaniny. 
 

 

Rejestracja Logowanie
Zaloguj się
$fap_photo_name_c
Weber - pokrowiec na Genesis Silver B

tylko 234,00 zł

$fap_photo_name_c
Sagaform - BBQ - ruszt do pieczenia kolb kukurydzy

tylko 49,00 zł

$fap_photo_name_c
Sagaform - Tapas - dwudzielna miseczka na sól i pieprz

tylko 36,00 zł

 

 

 

 

  

 

Przepisy Kulinarne Gotowanie

        

Design by Tachion media, Powered by E-surf, CMS: webkameleon 2006.